22kilo

Jakie garnki wybrać

Jakie garnki wybrać

No Comments

Uwielbiam pisać teksty poradnikowe, ale ten taki nie będzie. W bliższej przyszłości planuję zakup nowych garnków, ale naprawdę nie wiem, na co zwrócić uwagę przy zakupie. Może Wy pomożecie? Garnki emaliowane podobają mi się z wyglądu, ale czy są wystarczająco odporne, by gotować w nich na co dzień?

Idealny garnek do gotowania mleka :*/ Bokono.pl

W swoim życiu kupiłam już niejedną patelnię. Jedne używałam długo, drugie krótko, część „straciłam”, kiedy zmieniliśmy kuchenkę z gazowej na indukcyjną. Nigdy natomiast nie musiałam jeszcze kupować garnków. Dostaliśmy komplet kilku garnków w różnych rozmiarach od teściów, kiedy się wyprowadzaliśmy i do niedawna jeszcze całkowicie nam wystarczały. Nadal są w świetnym stanie, ale ostatnio staram się gotować rzadziej, ale w bardziej hurtowych ilościach (w końcu jesteśmy już rodziną 2 + 2), więc przydałby się kolejny duży garnek. Mój świetny rosół z kaczki ostatnio nie zmieścił się nawet w naszym największym garze, a w najbliższym czasie czeka nas wyprawianie Wigilii, roczku i pewnie w końcu chrzcin.

Przeglądałam trochę Internety, ale raczej fora niż artykuły i natknęłam się na kwestię wyboru między garnkami ze stali nierdzewnej a emaliowanymi. Garnki emaliowane kojarzą mi się ze szkolną stołówką sprzed 20 lat, ale naczynia tego typu stają się na powrót modne, wiec może coś jest na rzeczy? Z tego co poczytałam w sieci, to ich zaletą jest całkowita neutralność – emaliowana powłoka nie wchodzi w reakcje chemiczne z jedzeniem, jest też ponoć łatwa do utrzymania w czystości, chociaż nie można jej myć szorstką ściereczką. Takie naczynia są też odpowiednie dla wszelkiego typu kuchenek – gazowych, elektrycznych i indukcyjnych, czyli mogłabym ich używać. Z drugiej strony, mam w domu emaliowany czajnik do herbaty, który niekiedy wykorzystuję do zdjęć, ale nie do zaparzania herbaty, bo emalia zaczęła od niego odłazić zaraz po pierwszym użyciu. Dodam, że nie był on tani i zapłaciłam za niego 70 zł we Flying Tiger.

Garnki emaliowane

Tego typu garnki składają się z metalowego trzonu oraz emalii, czyli sproszkowanego szkła. To dlatego mają taki piękny połysk, dlatego też są neutralne w kontakcie z żywnością./ Potrawy w nich nie kwaśnieją, co znaczy, że można je przechowywać dłużej (na to przynajmniej liczę). Minusem garnków emaliowanych jest konieczność delikatnego obchodzenia się z nimi. Emalia lubi pękać np. przy zbyt dużych zmianach temperatury. To znaczy, że nie możesz wyciągnąć z lodówki garnka z zupą i od razu postawić go na duży ogień. Najlepiej najpierw wyciągnąć garnek z chłodziarki i dać mu podgrzać się do temperatury pokojowej, a dopiero następnie wstawić na kuchenkę i podgrzewać najpierw na wolnym ogniu i dopiero później zwiększając jego moc. Podobnie działa to w drugą stronę – trzeba pamiętać o tym, żeby nie zalewać rozgrzanego garnka zimną wodą.

idealny garnek emaliowany do rosołu/Bokono.pl

Garnki metalowe

A co z garnkami metalowymi? Mój komplet ze stali nierdzewnej (chyba) sprawdza się zupełnie dobrze, a przecież sporo się u nas gotuje. Jednak z tego co poczytałam w Internetach, nie wszyscy mają tak dobrze ;). Narzekania na odpadające dna (!), przypalające się plastikowe uchwyty i nalot nie do zmycia każą mi się zastanawiać, w jaki sposób do diaska ludzie korzystają z tych garnków. Być może po prostu mają garnki złej jakości – te dobre poznanie po oznaczeniu 18/10 (zazwyczaj na spodzie garnka). Oznacza ono zawartość chromu i niklu, którą powinny spełniać wszystkie stalowe gary sprzedawane na rynku europejskim.

Metalowe garnki są… metalowe, znaczy srebrne i niewiele można tutaj wymyślić. Natomiast garnki emaliowane można pomalować i ozdobić właściwie w każdy sposób. Widziałam garnki w bardzo tradycyjnych kolorach i wzorach, ale także naprawdę piękne nowoczesne, które już widzę oczami wyobraźni na moich zdjęciach na Insta. Nie żebym ostatnio jakieś tam dodawała.

Garnki emaliowane i metalowe – cena

Największą różnicę między tymi dwoma typami garnków można jednak zauważyć w kwestii ceny. Nie chcę garnka za miliony monet, bo chociaż raczej nie przypalam garnków i dbam o nie (tzn. myję je na bieżąco, używam odpowiednich drewnianych lub silikonowych łopatek itp.) to wiem, że któregoś dnia mogę po prostu nie zdążyć wyłączyć ognia (bo pobiegnę do dziecka/zapomnę/ zasnę na krześle), a wtedy byłoby mi szkoda pieniędzy. Szybki przegląd cen podpowiedział mi, że po pierwsze – jedne i drugie mogą być bardzo drogie, jeżeli zdecydujemy się na markową firmę i niezwykły design. I po drugie – ogólnie garnki emaliowane są tańsze i przykładowy garnek 5 litrowy można kupić już za trzydzieści kilka złotych, podczas gdy ceny tych ze stali nierdzewnej to raczej koszt przynajmniej 100 złotych.

Garnki emaliowane mogą być również jednokolorowe/ Bokono.pl

Oglądałam sobie garnki emaliowane z Bokono.pl i podoba mi się ich design – są takie proste i ładne, ale sama nie jestem przekonana co do emalii? Czy ktoś z Was używa garnków emaliowanych? Jeżeli tak, to na co zwrócić uwagę przy zakupie? A może jest jeszcze jakaś trzecia opcja między metalem a emalią?

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o