22kilo

Sałatka z pieczoną marchewką i pomarańczą

Sałatka z pieczoną marchewką i pomarańczą

No Comments

Pieczenie marchewki sprawia, że przygotowanie tej sałatki jest nieco dłuższe. Ale warto poświęcić czas, bo sałatka z pieczoną marchewką i pomarańczą jest naprawdę sycąca i idealna na późną zimę.

Obawiam się, że mój poniedziałkowy cykl z pomysłami na II śniadanie staje się coraz bardziej cyklem wtorkowym. Eh bien, tant pis – jak powiedziałaby moja idolka (nie tylko w kuchni) Julia Child.

Przepis na sałatkę pochodzi z książki Qmam Kasze (moja recenzja), którą ostatnio mocno zaniedbuję. Wprowadziłam kilka małych zmian związanych z kwestią dostępności niektórych składników.

Składniki:

  • 1/3 szklanki kaszy jaglanej,
  • 1 pomarańcza,
  • 4 marchewki,
  • 3 łyżki oliwy (u mnie 1 łyżka oliwy i 2 łyżki oleju z siemienia lnianego),
  • 1 łyżka ziaren sezamu,
  • duża garść świeżych liści bazylii,
  • 1 ząbek czosnku,
  • sól, pieprz świeżo mielony.

Przygotowanie:

  1. Marchewki myję i obieram (jeżeli macie młode niepryskane marchewki z pewnego źródła, możecie pominąć obieranie – wystarczy że dokładnie umyjecie marchewki szczoteczką). Kroję wzdłuż i jeszcze raz na wzdłuż tak, żeby otrzymać ćwiartki. Jeżeli marchewki są bardzo duże, przetnij je na 6 części. Wykładam pokrojone marchewki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, polewam odrobiną oliwy i wstawiam na około 30 minut do piekarnika nagrzanego na 180°C. Marchewki powinny trochę zmięknąć. Przestudzone kroję w 2 – 3 cm kawałki.
  2. Nastawiam wodę w czajniku. Kaszę jaglaną prażę w suchym rondlu przez 2 – 3 minuty. Nie może się przypalić. Ciepłą kaszę przekładam do gęstego sita, przelewam wrzątkiem. Kaszę przekładam znowu do rondla, zalewam niecałą szklanką wrzącej wody i włączam najmniejszy ogień. Przyprawiam solą i pieprzem, gotuję do odparowania wody. Przykrywam rondelek i odstawiam do ostygnięcia.
  3. Pomarańczę przecinam na pół: z jednej części wyciskam sok, drugą obieram (natnij skórkę nożem w kilku miejscach) i filetuję, tzn. nacinam ostrym nożem każdy kawałek zaraz przy wewnętrznej skórce, żeby wyciągnąć kawałki pomarańczy bez skórki (ta wierzchnia skórka z góry zostaje). Liście bazylii myję i kroję w duże kawałki. Sok z pomarańczy mieszam z olejem z siemienia lnianego (lub z oliwą) i bardzo drobno posiekanym czosnkiem.
  4. W misce łączę kaszę, marchewki, pomarańczę i bazylię, wszystko polewam sosem pomarańczowo-lnianym. Mieszam. Na koniec podaję posypane sezamem.


Kasza jaglana na słodko i słono

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o