22kilo

Na językach: Granat

Na językach: Granat

3 komentarze

Granat to owoc życia, symbol płodności i po prostu pyszny, soczysty owoc, pełen tryskających smakiem mięsistych kuleczek. Przy okazji, to także idealny dodatek do różnych dań. 

Nigdy nie przepadałam za grantami. Pierwszy raz jadłam granat kilka ładnych lat temu i nie rzucił mnie na kolana. Tanie to to nie było, za to trudne do obrania, a mało słodkie owoce zawierały w środku twardą pesteczkę, której nijak nie da się usunąć. Całkiem niedawno jednak udało mi się kupić zupełnie inny granat – jak się okazało, ten po prostu był dojrzały i nagle obiera się go bez problemu, a wysiłek jest nagrodzony niezwykle soczystymi i słodkimi owocami.

Chociaż dla mnie owoc granatu jest nowością, to w basenie morza Śródziemnego znano go już na 5 tysięcy lat przed naszą erą. Wszędzie gdzie go uprawiano uchodził za symbol płodności – trudno się dziwić, wszak wygląda nieco jak pełna pierś. Niektórzy badacze uważają nawet podobno, że właśnie granat (a nie jabłko o którym w Biblii nie ma słowa) był zakazanym rajskim owocem. Jeżeli o ciekawostki chodzi, to można jeszcze dodać, że nazwa granatu pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego pestki.

Granat – właściwości odżywcze

Były ciekawostki, przyjrzyjmy się teraz faktom. 100 g pestek granatu zawiera 83 kalorie, to nie tak mało, ale pamiętajcie, że to zdrowe kalorie, które oprócz energii przynoszą Wam też mnóstwo innych pozytywnych składników. Granaty są źródłem antyoksydantów, które sprawiają – mówiąc bardzo ogólnie – że nasze organizmy starzeją się wolniej i są w lepszej kondycji. Mimo stosunkowo dużej kaloryczności, granat ma niski indeks glikemiczny (35).

Granat to bogate źródło błonnika pokarmowego, który pozytywnie wpływa na trawienie oraz co za tym idzie, na utrzymanie prawidłowej wagi. Oprócz tego zawiera mnóstwo witamin oraz minerałów: potasu, fosforu, cynku, miedzi czy potasu.

pomegranate-1516600-1280x960

Granat w kuchni

Owoce granatu możecie jeść na surowo, jako smaczną przekąskę między posiłkami. Żeby dostać się do nasion, rozkrójcie granat na pół, a następnie łyżeczką delikatnie wyjmijcie miąższ, jednocześnie w razie potrzeby lekko rozrywając granat.

Istnieje też metoda „na wodę”: przekrojony na połowę granat zanurzcie w misce z wodą i wtedy delikatnie zacznijcie go rozrywać. Dzięki temu owoce opadną na dno, a skóra odczepi się i poleci do góry. Dodatkowo nie opryskacie sobie całej kuchni sokiem.

Granat jest tez fajnym dodatkiem do sałatek, można posypać też nim ryż, w necie znalazłam również przepis na podsmażaną brukselkę posypaną właśnie owocami granatu. Każde przygotowane w ten sposób danie zyska nie tylko na smaku, ale również na prezentacji, bo te małe, czerwone kuleczki wyglądają po prostu jak klejnociki ;).

Przepisy:

Sałatka z czerwonej kapusty, granatu i cieciorki

Foto: Freeimages.com

najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ILoveLean
Gość

Świetny post! Od razu mam ochotę wcinać więcej granatów, po przeczytaniu informacji o ich właściwościach:)

Home Syndrome
Gość

Po przeczytaniu „Granat w kuchni” wyobraziłam sobie siebie za każdym razem po gotowaniu obiadu… Jednak mniej militarna wersja jest przyjemniejsza. 🙂 Uwielbiam smak granata ale niestety forma jego miąższu zupełnie mi nie gra. Stawiam na sok!