22kilo

Produkt miesiąca – kuskus

Produkt miesiąca – kuskus

Możliwość komentowania Produkt miesiąca – kuskus została wyłączona

Kuskus dopiero niedawno zdobył moje uznanie. Dzisiaj staram się zawsze mieć go w szafce – jest nie tylko zdrowy, ale także niezwykle praktyczny.

Dieta była dla mnie nie tylko czasem zrzucania zbędnych kilogramów. Nauka zasad zdrowego żywienia sprawiła, że odkryłam różne produkty, których wcześniej nie używałam wcale, w ogóle nie znałam albo używałam sporadycznie. To był także moment na docenienie niezwykle zdrowych, powszechnych i lokalnych produktów, które przez cały czas miałam przed nosem. Dlatego postanowiłam pokazać wam niektóre produkty i ich wartość – być może niektóre goszczą w waszej kuchni od dawna, być może podobnie jak jak żyłyście w nieświadomości, jak ważne mogą się stać.

Na pierwszy ogień zdecydowanie pójdzie kuskus. Nie sięgałam po niego długo, ponieważ tak się przykro złożyło, że moje pierwsze spotkanie z tą charakterystyczną kaszą nie było specjalnie przyjemne. Pamiętam, że jadłam go wówczas w jakiejś nieciekawej sałatce bez smaku.

Kaszka kuskus – zdrowa i praktyczna

Zanim przejdę do właściwości zdrowotnych kuskusu, zatrzymam się na chwilę na tym, jak bardzo jest on praktyczny w domu. Wystarczy wsypać go do szklanki lub miseczki, zalać zagotowana wodą, tak by woda wystawała około 5 milimetrów poza linię kaszki i przykryć na 5 minut. W tym czasie woda się wchłania, a kaszka jest gotowa do spożycia. Nie raz sięgałam po kuskus właśnie wtedy, gdy w ostatniej chwili przypomniało mi się, że nie wstawiłam wody na „zwykłą” kaszę albo gdy inny dodatek do dania z jakiegoś powodu okazywał się niezjadliwy.

To po pierwsze. Po drugie, kuskus ma bardzo neutralny smak, można więc go podać do wszystkiego – nie bez powodu nadaje się do dań wytrawnych i słodkich (choć przyznam szczerze, że tej drugiej opcji jeszcze nie próbowałam).

No i wreszcie kaszka ta jest bardzo zdrowa i odpowiednia podczas diety. 100 g kuskusu to 360 kcal, ale trzeba pamiętać, że kasza ta jest niezwykle syta i hamuje uczucie głodu na dość długo. Zawiera dużo białka, ale ponieważ jest to białko niepełnowartościowe, najlepiej jeść go z rybą lub mięsem albo produktami mlecznymi. Kuskus to także duża dawka żelaza – najlepiej podawać go w otoczeniu witaminy C, by pierwiastek ten był bardziej przyswajalny dla naszego organizmu.

Kuskus – jak to jeść

Kuskus to świetny dodatek do niemal każdego dania. Nadaje się też do faszerowania, np. papryki – taki przepis podaję tutaj. Jako dodatek można podawać go samego, ale o wiele lepiej dodać trochę groszku, szczypiorku czy startej marchewki – będzie i ciekawszy w smaku, i ładniejszy. Dzisiaj kuskus podałam z odrobiną uprażonych ziaren słonecznika. Był pyszny, a słonecznik dodał mu chrupkości.

Jeżeli jeszcze nie próbowaliście kaszki kuskus, dobrze się przemóc. Nie jest droga (nie droższa niż inne kasze), a może być łatwą w przygotowaniu alternatywą dla zwykłych kasz czy ziemniaków i ryżu. Podobno dzieci preferują takie drobne nasionka od kaszy perłowej czy razowej, ale nie mogę tego zweryfikować. A wy, jakie macie doświadczenia z kuskusem?

Przepisy:

Sałatka z kuskusem, tuńczykiem i czerwoną fasolką